
Spacer na boso
W Stanach Zjednoczonych funkcjonuje Stowarzyszenie Żyjących Boso, które opowiada się za funkcjonowaniem bez butów, które dla nich nie są do niczego potrzebne. Także nasi przodkowie nie wykazywali ochoty do ich noszenia, wobec czego powinniśmy brać z nich przykład i choć w okresie temu sprzyjającym postarajmy się dać swoim stopom od nich odpocząć.
Obuwie może w dużym stopniu niekorzystnie wpłynąć na stan naszych stóp. Jeśli wykonane jest z nieprzepuszczalnych materiałów lub jest zbyt ciasne przyczynia się do pocenia się stóp a w takich warunkach pole do popisu mają bakterie i grzyby. Nietrudno zatem o grzybicę stóp i paznokci. Dodatkowo mogą być przyczyną odcisków, halluksów oraz opuchnięć.
To, co nasuwa się tuż po nazwie programu pod tytułem: spacer na boso to wakacje i plaża. Bosy spacer możemy odbyć wzdłuż linii brzegowej wdychając jod i nasłuchując kojącego szumu morza. Masaż stóp okaże się niezwykle dobroczynny.
Poza plażą na boso możemy biegać po obsianym trawą ogrodzie, w innych przypadkach zakładanie obuwia jest jak najbardziej wskazane.
Rodzaj obuwia powinien być dostosowany do pory roku. W upalne dni dajmy im odpocząć i nie przemęczajmy ich zbyt zabudowanym obuwiem. To zarezerwujmy na okres jesienno-zimowy. W sklepie wybierajmy bawełniane skarpety umożliwiające naszym stopom oddychanie.
Na czas zimowy zaopatrzmy się w ciepłe buty, jednak takie, w których stopa nie będzie się nam pociła. To bardzo ważne ze względów zdrowotnych. Noga w takim obuwiu jest stale zmęczona a to właśnie na nogach spoczywa nasze całe ciało.
Po przyjściu do domu zafundujmy naszym stopom kąpiel w wodzie z dodatkiem soli a po dokładnym ich wysuszeniu porcję kremu odżywczego.